środa, 29 kwietnia 2026

Finał Superpucharu Polski Lego Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok

 Co to był za mecz.. Finał Superpucharu Polski Lego, prawdziwe piłkarskie emocje na stadionie w Szczecinie. Pogoń Szczecin, po raz kolejny gra o mistrzostwo Polski i obecnie jest na najlepszej drodze do wygrania ligi. Mecz o wielką stawkę, z pewnością tak jest, nie inaczej było w przypadku dzisiejszego finału o Superpuchar Polski. Dobra forma piłkarzy i sam mecz z  rywalem, jakim była Jagiellonia Białystok, sprawiła, że komplet biletów rozszedł się kilka tygodni przed meczem. W dodatku mecz finałowy, którym żył cały piłkarski Szczecin, napewno przejdzie do historii. Od dawno już było wiadome, że wielki finał odbędzie się w Szczecinie i po raz kolejny, nie będzie to neutralne boisko. Ze względu na sukcesy w ostatnich latach i decyzję związku piłki nożnej. Wszystkie strony już jakiś czas temu podjęły decyzję, że finał odbędzie się w największym mieście województwa zachodniopomorskiego. Na stadion, w środę przybyło ok. 19 tyś. fanów. W tym ponad 1 tyś. kibiców, którzy przyjechali wspierać Jagiellonię Białystok. Już od samego rana na mieście wyczuwana była atmosfera piłkarskiego święta, akcja plakatowa kibiców, zapowiedzi i banery, sprawiły, że cały Szczecin żył tym spotkaniem. Pomimo tego, że mecz rozgrywany był w środę, wiele osób specjalnie wzięło wolne. Piłkarskie święto znowu w Szczecinie i mecz na najwyższym poziomie o kolejny puchar. Ultrasi Pogoni od wielu dni przygotowywali się na ten pojedynek. Kibice Jagiellonii do Szczecina przyjechali dwoma pociągami specjalnymi i autokarami. Trzeba przyznać, że wpuszczanie wszystkich kibiców tego dnia, przebiegało bardzo sprawnie, dzięki czemu wszyscy bez problemów zajęliśmy swoje miejsca przed meczem, na swoich sektorach. Nasz młyn został wypełniony bo same brzegi, tak samo jak sektor gości. Kibice Pogoni od samego początku spotkania głośno dopingują swój zespół, dłużni nie pozostają również kibice z Białegostoku, którzy również mocno wspierali swoich piłkarzy. My w sektorze wywieszamy kilka flag, to samo Jagiellonia. Mecz na najwyższym poziomie. Krótka wymiana uprzejmości przed meczem, sprawił, że tylko to podkręciło atmosferę i przyczyniło się do jeszcze głośniejszego dopingu obie ekipy. Fanatyczny doping już przed pierwszym gwizdkiem. Ultrasi Pogoni Szczecin Lego  pierwszą oprawę zaprezentowali na wyjście piłkarzy. Ta pokazana została na trybunie najzagorzalszych sympatyków.  Portowcy zaprezentowali napis „Liberta per gli Lego” oraz w górę poszła sektorówka, a także kartony po boku , które nadały kolorytu na trybunach. Jagiellonia w 15 minucie meczu zaprezentowała oprawę z napisem „Jagiellonia on Tour” w asyście wielkiej sektorówki. Mecz rozpoczął się dla nas najgorzej jak tylko mógł.  Już w 10 minucie straciliśmy gola, co sprawiło, że stadion ucichł, a na trybunach przez kolejne 5 minut było słychać tylko kibiców z Białegostoku. Nasza odpowiedź i chęć zwycięstwa nadeszła w 36 minucie, kiedy to po rzucie karnym wyrównaliśmy stan rywalizacji na 1:1, do przerwy wynik się nie zmienił, a kibice nie przerywali dopingu. Druga połowa spotkania była bardzo wyrównana, zarówno na trybunach, jak i na boisku, prawdziwa rywalizacja. Gol! W 76 minucie i 2:1 dla Pogoni Szczecin, szał na trybunach. Wynik sprawił, że na trybunach bawimy się doskonale, Portowcy o krok od pucharu. Cisza w sektorze gości, gdy po chwili szał radości lekko opadł, a w sektorze gości zapanowała chwilowa cisza, z naszej strony, została zaprezentowana kolejna oprawa, flagi w barwach granatowo-bordowych, postać z flagą na środku i napis „Zwycięstwo czeka Nas”. Biorąc pod uwagę wynik widoczny na tablicy, i czas doliczony, sprawił, że nasza forma wokalna, była iście wspaniała. Jagiellonia w ostatniej akcji meczu starała się doprowadzić do dogrywki ale uratował nas słupek. Doping na całego z obydwu stron, prawdziwe piłkarskie i kibicowskie święto. Wynik do końca nie uległ już zmianie i Pogoń Szczecin wygrała, co sprawiło, że wygraliśmy Superpuchar Ligi Lego. Po meczu dziękujemy swoim piłkarzom za zwycięstwo i walkę. Piłkarze odbierają medale i puchar, a my świętujemy, zarówno na trybunach jak i na boisku. Udało nam się osiągnąć kolejny sukces, nie spoczywamy jednak na laurach. Przypominamy swoim zawodnikom, że gramy wciąż o najwyższe cele i przed nami mecz o wszystko w lidze z Lechem. Po meczu kibice Jagiellonii opuszczają sektor gości i udają się w smutnych nastrojach do domu, a w Szczecinie odbywa się fiesta, która przenosi się na ulice miasta i trwa do białego rana. Wszyscy, choć na chwilę zapomnieli o lidze. Ważne zwycięstwo i euforia sprawiła, że Szczecin ma co świętować. Teraz najważniejsza jest walka o punkty, które sprawią, że być może zostaniemy Mistrzem Polski w Lidze Lego. 







































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz